DZIENNICZEK

Drugą pożyteczną formą zapisu spraw domowych, aleo zupełnie innym charakterze i przeznaczeniu, jest notatnik domowy. Najlepiej przeznaczyć na ten cel mały bloczek i powiesić go w widocznym miejscu wraz z ołówkiem czy długopisem. Taki notatnik ułatwi domownikom, którzy w różnych godzinach wracają do domu, przekazywanie sobie informacji, próśb i poleceń, a także zanotowywanie spraw do zapamiętania i załatwienia na następny dzień. Wieczorem usuwa się kartkę, sprawy nie załatwione przepisuje na następny dzień, dopisuje nowe lub tylko skreśla to, co już zostało zrealizowane. Różna może być koncepcja prowadzenia notatników — dzienny, tygodniowy czy w ogóle bezterminowy. Wydaje się jednak, że najlepszy jest dzienniczek. Wiemy z własnych doświadczeń, że nieraz z powodu jednego słowa może dojść do długiej i burzliwej wymiany zdań, sprzeczki, a nawet „kosmicznej” awantury. Czasem jakaś najniewinniejsza uwaga, ale wypowiedziana nieco zdenerwowanym tonem, może komuś sprawić dużą przykrość, ba — wywołać gwałtowną, niezupełnie uzasadnioną reakcję. Np. proste i spokojne pytanie pana domu o to, czy guzik do jego płaszcza został już przyszyty, może wywołać gejzer oburzenia, lawinę skarg, żalów i pretensji pani domu, która, błyskawicznie zdenerwowana, zaczyna wyliczać, czym była zajęta, jaka jest zmęczona, co ma jeszcze do zrobienia, podczas gdy on poza czytaniem gazety oglądaniem telewizji nic nie robił i z powodzeniem mógł tak prostą czynność wykonać sam (na wszelki wypadek, jak przyszyć guzik, wyjaśniamy na str. 72). Co więcej, zacznie mu wyliczać, ile jeszcze rzeczy mógłby w domu zrobić, bo ona też pracuje i tyle ma na głowie itd., itd.